EMIGRANCI to
dramat najgłębiej zanurzony w życiowe realia, bo traktujący o
nieobliczalności żywiołu życia, które w żadnych dedukcjach, modelach
czy teoriach scałkować się nie da.
Odnajdujemy tu
niemoc w sytuacji wykorzenienia, wyobcowania odczuwalnego dojmująco
i niemal fizycznie, zwłaszcza w naszej skrzeczącej rzeczywistości.
EMIGRANCI to jeden z najważniejszych utworów drugiej fazy twórczości
Mrożka. W suterenie pod schodami mieszkają razem- AA- inteligent
("polska szlachta") i XX- niewykwalifikowany "wół roboczy" (polski
lud). Cham i prostak, który pozbawił się domu i rodziny, nie ma
żadnych kontaktów, nie zna języka, rujnuje zdrowie byle napchać
dolarami pluszową maskotkę, szanuje religię, obyczaj, władzę.
Pragnie wrócić na wieś, wybudować dom i udowodnić sukces. Nie robi
żadnego użytku z zarobionych pieniędzy, egzystuje jak pies i nie
zawsze w sposób jawny korzysta z własności swego kompana. Ot, marny
wsiowy cwaniaczek. Mędrek jest emigrantem politycznym, niespełnionym
pisarzem, ofiarą automistyfikacji. Należy do innej grupy społecznej,
odrębnej kasty, Ich przodkowie nigdy ze sobą nie pili wódki.
EMIGRANCI są konfrontacją dwóch charakterów, dwóch ludzkich losów,
dwóch postaw wobec życia - sztuką poruszającą każdego i wciąż
aktualną w naszych polskich realiach. Słowem i strasznie i
śmiesznie. Mrożek pisze o rzeczach niewesołych, właściwie nie do
zniesienia - zniewalających człowieka mechanizmach, zewnętrznych,
związanych z relacjami społecznymi i własnych psychicznych
ograniczeniach, kompleksach. I robi to w klasycznej formie, opartej
na słowie i trzech jednościach, nie znoszącej żadnych efektownych
inscenizacyjnych ingerencji i ulepszeń. A jednak podoba się
publiczności i jest przez nią lubiany i to bardzo!.