Wyruszamy z Gołdapi 30 kwietnia 2010 r. wczesnym rankiem. Męczącą podróż do Świnoujścia umiliła nam wycieczka po gdańskiej starówce.
Po kolejnych godzinach drogi popłynęliśmy promem Wawel do Ystad, a następnie już drogą lądową do Kopenhagi. Niewątpliwą atrakcją była przeprawa przez cieśninę Öresund. Most łączący duńską wyspę Zelandię, na której leży Kopenhaga ze Szwecją i Malmö otwarto w lipcu 2000 roku. Jest to jedna z największych konstrukcji tego typu w Europie. Sam most liczy sobie 8 km, w najwyższym miejscu wznosi się 70 m ponad poziom wody. Za mostem 4 km drogi (i linii kolejowej) biegnie przez sztuczną wyspę Pepparholmen, a kolejne 4 km to tunel po stronie duńskiej.
Kopenhaga oferuje specyficzną atmosfera starego i statecznego miasta połączoną z zadziwiająco nowoczesną architekturą. Warto przespacerować się po starym mieście. Sieć gęstych, starych brukowanych uliczek stwarza niepowtarzalny klimat. Idąc dalej w stronę morza dochodzi się do Ameliennborg - obecnej siedziby królowej duńskiej. Oglądnęliśmy uroczystą zmianę warty. Obowiązkowym punktem programu jest zwiedzanie browaru Carlsberg połączone z degustacją piwa. Przechodząc przez kompleks zamków i pałaców, kościołów i parków docieramy do portu Nyhavn, najstarszej części Kopenhagi. Krótka, ale bardzo malownicza uliczka zachęca do chwili odpoczynku. Stąd wyruszamy na uroczą wycieczkę kanałami, podczas której podziwiamy ze stateczku poznane wcześniej najciekawsze obiekty. Niestety nie zobaczyliśmy słynnej syrenki, która jest w Szanghaju. Równie atrakcyjna jest Kopenhaga nocą, z parkiem Tivoli - najczęściej odwiedzanym parkiem rozrywki w Skandynawii.
Następnego dnia (po powrocie do Szwecji) zwiedzamy Malmö, trzecie pod względem wielkości miasto tego kraju. Nazywane Miastem Parków, ma też piaszczyste plaże prawie w samym centrum i posiada największą w Szwecji ilość restauracji w przeliczeniu na głowę mieszkańca. Malmö i jego okolice to również znakomity teren do wycieczek rowerowych. W zeszłym roku Malmö odwiedziło ponad milion turystów, nie licząc tłumów Duńczyków, przyjeżdżających tu z pobliskiej Kopenhagi na zakupy. Dla zainteresowanych zabytkami i architekturą są miejsca w Malmö, których ominąć nie sposób. Jeden z nielicznych zachowanych zamków renesansowych w Skandynawii (drugą, częściej odwiedzaną podobną w typie budowlą jest „Zamek Hamleta” w Elsinorze) – Malmöhus staje do konkursu popularności z najnowszą atrakcją architektoniczną miasta, jaką jest wieżowiec mieszkalny Turning Torso. Niezwykła budowla faktycznie przypomina skręcony ludzki korpus. Nad samym morzem znajduje się 'scaniaparken' - nowoczesna dzielnica ekskluzywnych mieszkań. Można stąd również podziwiać most i Kopenhagę.
Na zwiedzanie Ystad nie mieliśmy dużo czasu, ale to miasto robi duże wrażenie. Hamngatan, rozpoczynająca się po lewej stronie dworca i terminali promowych, prowadzi do dobrze wyważonego Stortorget, wspaniałego starego placu, od którego odchodzą malownicze, kręte uliczki. Na środku placu wznosi się elegancki kościół NMP z XIII w., z dodatkami pochodzącymi z prawie wszystkich następnych stuleci. Ze Stortorget, idąc Garvaregrand mija się warsztaty rzemieślnicze i artystyczne, pośród których uwagę przyciąga wznoszący się po prawej stronie, sprawiający niecodzienne wrażenie budynek Krukmakeren. Kierując się w dół od Mattorget, niewielkiego placyku na tyłach kościoła NMP, dochodzi się do kilku wspaniale zachowanych lilipucich domków. Wszystko pięknie zadbane, urocze...
Ale czeka już na nas Wawel, którym wracamy pokonując kolejną setkę bałtyckich mil morskich, a następnie autokarem do domu.
Serdecznie dziękuję Andrzejowi za atrakcyjną skandynawską wyprawę.